Jak być kobietą idealną?
Czy bycie idealną kobietą równoznaczne jest z byciem ideałem? Czy ideał odnosi się tylko do urody? Co z kobietami, którym matka natura jej poskąpiła? Które stały w kolejce, jak ja to zawsze określam, po coś innego niż tylko ładna buzia czy długie nogi? Co ze wszystkimi kobietami, za którymi nikt nie ogląda się na ulicy, do których nikt nie zagaduje? One nie mogą być ideałami?
Pamiętajmy, że kanon piękna zależy od epoki, w której żyjemy. Niegdyś modne rubensowskie kształty dziś nie mają racji bytu. Trzeba być szczupłą, zdecydowanie wysoką, mieć biust, proste, długie nogi. Popatrzmy na modelki, one to wyznaczają jakiś trend. Wizerunek chudej dziewczyny otacza nas na każdym kroku, z gazet, kolorowych czasopism dla kobiet, reklam. Czy one są kobietami idealnymi? Dla wielu tak, szczególnie młodych osób, które szukają dopiero wzorców do naśladowania. Bombardowane z każdej strony pragną być takie same. Piękne, idealne po prostu.
Jednakże ideał prócz urody, musi mieć także to przysłowiowe coś. Bo przecież musi nas do siebie przyciągać, zwracać uwagę nawet na stadionie pełnym ludzi. Idealna kobieta to nie tylko idealnie wyrzeźbione ciało, kształty i wymiary 90-60-90, które osiągnąć można teraz operacyjnie. Zresztą czego w dzisiejszych czasach nie można.
Najważniejsze, by ideał być piękny wewnętrznie. Tak to się ładnie dzisiaj nazywa. Ale czy też piękny wewnętrznie ideał, może być równocześnie brzydki? Bo mądrość nie musi przecież wcale iść w parze z urodą?! Idealna kobieta powinna łączyć ze sobą wszystkie owe cechy. Myślę, że sami tworzymy obraz ideału, może on ulegać zmianie i jest nim zarówno ukochana żona, wspaniała dziewczyna, koleżanka ze studiów, jak i sławna gwiazda. Nie ma reguły – nie ma jednego wzorca. Myśl ta jest niezwykle pocieszająca, oznacza bowiem, że każda z nas ma szansę być idealną kobietą.
